CENTRUM MECZOWE 19 października, 2014 15:00

Rebels
Katowice
17
0 I 7
7 II 7
7 III 0
3 IV 0
- OT -
14
Seahawks S.
Sopot
rozwiń ͮ
 

Perfekcyjny sezon Rebels

Opublikowano dnia: 19 października 2014 | Komentarze: 0

W rozegranym w niedzielę 19 października meczu finałowym PLFA II drużyna AZS Silesia Rebels wygrała z Seahawks Sopot 17:14. 

Ostatni mecz w Polskiej Lidze Futbolu Amerykańskiego w 2014 roku nie zawiódł. Jak przystało na zdecydowanie dwie najlepsze drużyny w tej klasie rozgrywkowej, nie zabrakło emocji, choć liczba błędów popełnionych z obu stron porażała. Lepiej w decydującym momencie zaprezentowali się gospodarze, którzy tym samym kończą sezon z bilansem 9-0. Natomiast Seahawks nie powtórzyli wyniku swojej bratniej drużyny z Gdyni, która na początku sierpnia wywalczyła złoty medal. 

To zwycięstwo osiągnęliśmy jako jedna wielka drużyna. Nie byłoby tego bez ciężkiej pracy zawodników i całego sztabu szkoleniowego. Ralph McGaw, Maciej Klimczak i Marek Stajer wykonali kawał świetnej roboty.
Jakub Samel, trener AZS Silesia Rebels

Spotkanie wykopem rozpoczęli gospodarze. Już w pierwszym zagraniu zaskoczyli rywala próbą odzyskania piłki po kick-offie. Futbolówka padła jednak łupem sopocian. Po kilku akcjach biegowych i 15-jardowym podaniu w pole punktowe do Przemysława Portalskiego goście objęli prowadzenie 7:0. Niedługo później goście mogli podwyższyć wynik. Sopocianie odkopywali piłkę, którą złapał Sebastian Tyrka, ale Rebeliant wypuścił futbolówkę po przekroczeniu linii środkowej. Zły początek Rebels mógł być jeszcze gorszy, ale żółto-czarni nie wykorzystali prezentu. W pierwszej kwarcie gospodarze próbowali akcjami biegowymi przedzierać się przez zasieki rywali, co nie przynosiło praktycznie żadnego rezultatu. Zarówno Michał Janusz, jak i nominalny skrzydłowy Mateusz Iwan nie porażali skutecznością. Za to po stronie gości wyróżniał się Jeremy Dixon, który osłabił swój zespół, gdy został wykluczony za niesportowe zachowanie już w pierwszej kwarcie. To jednak nie pogrążyło ofensywy Luke’a Zetazate, gdyż Dixona godnie zastąpił Isaiah Cruz. 
 


W drugiej kwarcie obraz gry nie uległ zmianie. Oba zespoły postawiły na grę biegową. Nie przynosiło to jednak spodziewanego rezultatu, a gra była toczona głównie z okolicach linii środkowej boiska. Wyraźną przewagę na linii wznowienia akcji osiągali goście, co zaowocowało m.in. dwoma efektownymi zatrzymaniami rozgrywającego przez Artura Zaniewskiego. Dobra gra uśpiła Jastrzębie, zwłaszcza w formacjach specjalnych. Rebels pierwsze punkty w meczu zdobyli po błędzie jednego z graczy Seahawks. Silesia odkopywała futbolówkę, która otarła się o jednego z sopocian i padła łupem gospodarzy kilka jardów przed polem punktowym, co skrzętnie wykorzystał Beniamin Bołdys. Running back zdobył przyłożenie po 5-jardowej akcji biegowej.
 

Gdy wydawało się, że do przerwy będzie remis, Jakub Samel znów zadecydował o wykonaniu onside kick. Po raz kolejny ryzyko nie opłaciło się i Luke Zetazate z pomocą Isaiaha Cruza wyprowadził swój zespół na prowadzenie.  Tym razem punkty zdobył Przemysław Portalski po 10-jardowym podaniu. 

Drugą połowę z wysokiego „C” mogli rozpocząć gospodarze po kolejnym błędzie Seahawks. Rebels odkopywali piłkę,  która znów odbiła się od jednego z graczy gości i padła łupem gospodarzy. Kajetan Grochowski szybko chciał wykorzystać kolejny prezent posyłając 15-jardowe podanie do Tomasza Nowaka. Do upragnionego pola punktowego pozostały zaledwie trzy jardy, ale Rebels uparcie próbowali zdobyć przyłożenie biegami przez środek. Seahawks byli na to rozwiązanie doskonale przygotowani. Kolejne minuty upływały pod dyktando dobrej gry obronnej i złych wyborów zagrywek w ofensywie. Trzecia kwarta obfitowała w wiele niecelnych podań oraz gry przez środek, co jednak w końcu doprowadziło gospodarzy do wyrównania. Mateusz Iwan i Michał Janusz poprowadzili atak do drugiego przyłożenia. Na tablicy wyników było 14:14 i Samel znów zarządził wykonanie onside kick, tym razem udanego. Futbolówka kopnięta przez Bołdysa po raz kolejny odbiła się od kolana rywala i przeturlała się w ręce Rebels. Tego dnia formacja specjalna Seahawks grała fatalnie, trzykrotnie oddając piłkę. 

Niepowodzenia Seahawks były wodą na młyn gospodarzy finału. Ślązacy regularnie zdobywali kolejne jardy głównie za sprawą udanych akcji biegowych na zewnątrz oraz podaniach Janusza do świetnie dysponowanego Iwana. Dobrze zapowiadającą się serię ofensywną zakończyła jednak kolejna strata. Tym razem 23-letni Jakub Tyl upuścił piłkę, którą odzyskali Seahawks. 

Mimo to, tak doświadczony quarterback jak Luke Zetazate nie skorzystał z kolejnego prezentu. Długą serię ofensywną, w której akcje podaniowe przeplatał biegowymi zakończyła się 30 jardów od pola punktowego Rebeliantów, którzy zatrzymali Seahawks podczas czwartej próby. Kilka minut później Zetazate znów zdecydował się grać czwartą próbę, tym razem w niedużej odległości od własnego pola punktowego. Kanadyjczyk nie zdołał wykonać skutecznego zagrania i na boisku zameldowała się ofensywa gospodarzy. Zdumiewająca decyzja kanadyjskiego rozgrywającego Jastrzębi dała Rebels wygraną po udanym, 41-jardowym kopnięciu z pola na kilka sekund przed końcem spotkania. Bohaterem ostatniego zagrania był Beniamin Bołdys. 

AZS Silesia Rebels w 2009 roku sięgnęła po mistrzostwo w najwyższej klasie rozgrywkowej. Po pięciu latach Ślązacy znów usiedli na tronie, tym razem w trzeciej lidze. 

- Wiedzieliśmy jakie są mocne strony Seahawks. Chcieliśmy zneutralizować ich przewagi. W pierwszej połowie gra w ofensywie nam nie wychodziła. Nasze biegi środkiem zatrzymywała defensywa sopocian. W drugiej odsłonie postawiliśmy na totalną prostotę i perfekcyjne wykonanie oraz więcej biegów na zewnątrz, które przynosiły skutek m.in. dzięki świetnym blokom skrzydłowych - przyznaje Jakub Samel, trener mistrzów PLFA II. - Nie żałuję podjętej przez siebie decyzji o wykonaniu onside kick pod koniec pierwszej połowy. Cały sezon tak wykopywaliśmy futbolówkę i kilkukrotnie udało nam się ją odzyskać. To zwycięstwo osiągnęliśmy jako jedna wielka drużyna. Nie byłoby tego bez ciężkiej pracy zawodników i całego sztabu szkoleniowego. Ralph McGaw, Maciej Klimczak i Marek Stajer wykonali kawał świetnej roboty ­- dodał Samel.

- Popełniliśmy za dużo błędów, zwłaszcza w formacjach specjalnych, co zaowocowało stratą dwóch przyłożeń. W pierwszych minutach meczu straciliśmy także Jeremy’ego Dixona oraz Bartosza Romanowskiego, który doznał kontuzji. To są nasze najmocniejsze bronie w ofensywie i przez to straciliśmy siłę ataku. Nie zagraliśmy skutecznie będąc w posiadaniu piłki, ale formacja obrony spisała się na medal - mówi Michał Radelicki, prezes Seahawks Sopot. - Zrobiliśmy duży progres względem zeszłego sezonu. Jesteśmy wicemistrzami i zagramy w PLFA I. Trzeba wyciągnąć wnioski i od listopada znowu zabieramy się do pracy - dodał Radelicki.
 

AZS Silesia Rebels - Seahawks Sopot 17:14 (0:7, 7:7, 7:0, 3:0) 

I kwarta
0:7 przyłożenie Przemysława Portalskiego po 15-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate (podwyższenie za jeden punkt Przemysław Portalski)
 

II kwarta
7:7 przyłożenie Beniamina Bołdysa po 5-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Beniamin Bołdys)
7:14 przyłożenie Przemysława Portalskiego po 10-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate (podwyższenie za jeden punkt Przemysław Portalski) 

III kwarta
14:14 przyłożenie Michała Janusza po 10-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Beniamin Bołdys)

IV kwarta
17:14 41-jardowe kopnięcie z pola Beniamina Bołdysa


Mecz obejrzało 600 widzów.

MVP meczu: Beniamin Bołdys (fullback i kopacz AZS Silesia Rebels)
 

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
53% do 47% (201 głosów)

TABELA

Grupa A - północno-zachodnia

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Seahawks S. 6 5/1 193 10
2. Angels 6 5/1 53 10
3. Archers 6 4/2 132 8
4. Patrioci 6 1/5 -123 2
5. Griffons 6 0/6 -255 0

Grupa B - południowo-zachodnia

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Panthers B 6 6/0 116 12
2. Outlaws 6 4/2 64 8
3. Wolverines 6 3/3 23 6
4. Dragons 6 2/4 -35 4
5. Thunders 6 0/6 -168 0

Grupa C - centralna

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Crusaders 6 5/1 57 10
2. Green Ducks 6 4/2 102 8
3. Eagles B 6 4/2 46 8
4. Werewolves 6 3/3 16 6
5. Lakers 6 2/4 -79 4
6. Sharks B 6 0/6 -142 0

Grupa D - południowo-wschodnia

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Rebels 6 6/0 160 12
2. Saints 6 5/1 128 10
3. Pretorians 6 3/3 -28 6
4. Broncos 6 2/4 -77 4
5. Silvers 6 1/5 -76 2
6. Ravens 6 1/5 -107 2

Sonda

Komu będziesz kibicował w rozgrywkach PLFA J-8?